Belfegor w pełnym rynsztunku przejechał obok mnie z takim łoskotem, że pobudził wszystkich w okolicy. Jednak nie był chyba w pełni zadowolony z efektu jaki osiągnął – być może nikt nie wiwatował, ani nie wznosił odpowiednich okrzyków, bo mały niszczyciel zawrócił i przejechał obok mnie raz jeszcze.

- Maszyno! – warknęła obudzona Koparka. – No i czemu tak hałasujesz o świcie?

- Mobilizacja! – oświadczył sucho. – Wszyscy zdolni do noszenia broni zostaną wcieleni do sił szybkiego reagowania!

- O żesz w mordę jeża – stęknął kompletnie zaspany kompresor obok. – A z kim wojna? Z Ruskimi
czy z Niemcami?

- Nie, nie… źle mnie zrozumiałeś.

- No nie mów, że Czesi nas napadli! Toż ich godło narodowe jest w herbie naszego miasta, a kumpel kumpla nie napada.

- Nie, nie, nie. To nie ma nic wspólnego z wojną.

- Nie bądź taki tajemniczy – warknąłem. – Skoro wszystkich pobudziłeś to powiedz o co chodzi.
 Belfegor smętnie pokiwał swoim ramieniem wyposażonym w młot pneumatyczny.

- Skala znalezisk historycznych na dworcu jest zupełnie niespotykana. Nikt się aż takich cudów nie spodziewał.

- No i co z tego?

- No i trzeba było stworzyć zespół szybkiego reagowania. Budowlańcy musieli zatrudnić dodatkowo dwóch historyków sztuki do opisywania zabytków. I oni razem z architektami tworzą siły specjalne do spraw zabytków. No a teraz potrzebują żołnierzy na pierwszą linię frontu.

- I niby co będziesz robić?

- Oj, przecież tam na ścianach można odkryć nawet i dwanaście warstw malowania, tapet i dekoracji…

- Po prostu gusty się zmieniały z upływem lat.

- No dobrze, ale różne rzeczy zamurowywano, na przykład okna czy kolumny, inne zamalowywano i teraz nikt nie ma pojęcia co się odkryje. A projekt przecież przewiduje, ze instalacja ma iść tak i tak.
No i wszystko w porządku, w znanym terenie. A jak odkryje się jakiś zabytek?

- No właśnie, co wtedy?

- Trzeba na bieżąco ocenić jego wartość i w razie potrzeby zmienić bieg instalacji! Na bieżąco!

- O rany – dopiero teraz zrozumiałem. – I w razie czego ty jesteś potrzebny, żeby wykuć drogę pod kable, które muszą zmienić położenie?

- Dokładnie. Jest nowa decyzja i trzeba kuć w innym miejscu.

- No to współczuję. Robota jak ze złego snu.  Belfegor roześmiał się na cały głos.

- He, ja to jeszcze nic. Ale nasz dowódca? On musi jeszcze podjąć decyzję, które z historycznych dekoracji odtworzyć, a które będą zapomniane.