- Uwaga, uwaga pociąg twoich marzeń wjeżdża właśnie na jakąś tam stację i zaraz się wywróci…Otworzyłem oczy. Otaczała mnie ciemność. Nie mogłem dostrzec wskazówek zegara… Zaraz!!
No przecież sam jestem zegarem! I wiem, która jest godzina o każdej porze dnia i nocy!

Nareszcie udało mi się obudzić i otrząsnąć z sennych majaków.

- Uwaga, uwaga – przekazały głośniki w hallu głównym. – Pasażerowie na peronach proszeni są
o odsunięcie się od torów. Ci, którzy stoją na uboczu, proszeni są o podejście do torów by móc wykonać poprzednie polecenie.

Palnąłem się wskazówką we własny cyferblat. No przecież już nie spałem. To nie był sen.

- Proszę państwa – rozległ się kolejny komunikat. – Nasz zegar główny ma taką głupią minę dlatego, że przez całe życie chciał być aeroplanem. I dziwi się przy każdym obudzeniu, że nie może odlecieć.

- O żesz ty!... – wrzasnąłem. – Ja ci dam!

Szarpnąłem się z całych sił i wpadłem wprost do ogromnej łyżki mojej Koparki, która spała przytulona obok. Obudziła się gwałtownie.

- Kochanie, gdzie jesteś?

- W twojej łyżce!

- Gdzie?

- W twojej łyżce! Nie wykonuj gwałtownych ruchów bo mnie stłuczesz!

- Ten, który tak zabawnie przebiera wskazówkami to nasz główny zegar – runęły głośniki. – Poranna kłótnia z koparką zakończyła się jego porażką.

Zawrzały we mnie wszystkie smary. O szlag! O nie będziesz mi ty tu…

- Spokojnie – usiłowała mnie uspokoić Koparka. – Ludzie założyli kilka nowych fragmentów podsufitki
w hallu głównym i zastanawiają się jaki rodzaj będzie bardziej pasował. A także badają akustykę, więc założyli głośniki. I po prostu jakiś palant dorwał się do radiowęzła…

- Ja im dam „spokojnie”, ja im… - połączyłem się z komputerem administracyjnym. Słuchaj, ustanawiam karę za nielegalne używanie radiowęzła. Jeden litr oleju napędowego za jeden głupi komunikat, który…

- A jak ktoś nie używa oleju? – przerwał mi wpół słowa.

Olśniło mnie. Środek nocy, a on nie jest zaspany, w głosie wyraźnie słychać wesołe nutki i jeszcze to pytanie.

- Ty padalcu! – powiedziałem cicho. – Jeśli masz choć trochę honoru to każ innym komputerom
z twojego pokoju natychmiast uciekać.

- Dlaczego?

- Bo moja Koparka już do ciebie jedzie ty zapowiadaczu nocny!